Jubileusz 750-lecia Parafii
pw. św. Wawrzyńca Męczennika
w Nowym Sączu - Biegonicach

Osiem wieków dziejów Parafii Biegonice

Z autorem przygotowywanej obszernej monografii Parafii Biegonice dr Markiem Smołą z Tarnowa rozmawia Dariusz Izworski.

Proszę nam powiedzieć kilka słów o sobie.

Pochodzę z Tarnowa. Urodziłem się w Mościcach, dzielnicy miasta, która historycznie swą nazwę wzięła od nazwiska przedwojennego prezydenta RP, prof. Ignacego Mościckiego, inicjatora budowy fabryki chemicznej, dzisiejszych Azotów. Ukończyłem studia magisterskie z historii na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskałem również doktorat z historii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jestem nauczycielem i dyrektorem szkoły. Napisałem sześć książek i wiele artykułów z zakresu historii. Popularyzuję tę niezwykłą dziedzinę wiedzy prowadząc różnorodne zajęcia na Uniwersytecie III Wieku przy PWSZ w Tarnowie i podobnych w Brzesku, Dąbrowie Tarnowskiej, czy Mielcu. Wygłaszam prelekcje w Klubie Inteligencji Katolickiej w Tarnowie, Towarzystwie Przyjaciół Ziemi Wojnickiej, czy Uniwersytecie Ludowym w Wierzchosławicach. Od dziecka jestem również filatelistą.

Prywatnie – mam wspaniałą żonę oraz dwójkę cudownych dzieci: syna i córkę.

Dlaczego podjął się Pan napisania monografii parafii Biegonice?

Przed prawie dziesięciu laty napisałem książkę (prawie 600 stron objętości) poświęconą historii mojej rodzinnej parafii, Matki Bożej Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach. Proboszczem parafii był wówczas jeszcze ks. Andrzej Jeż, który wkrótce został przeniesiony do nowosądeckiej kolegiaty, by po kilku latach przyjąć sakrę biskupią. Pracując nad nią zapoznałem się również szeroko z dziejami diecezji tarnowskiej.

W 2014 roku ks. Piotr Lisowski, niegdyś Mościcki wikariusz i katecheta w mojej szkole, wówczas już biegonicki proboszcz, po prostu zapytał, czy podjąłbym się napisania monografii jego – historycznie jednej z najstarszych w diecezji – parafii. Dla historyka takie wyzwanie jest wymagające, ale też fascynujące. Stąd też właściwie dyskusja nie dotyczyła kwestii „czy?”, ale „od kiedy?” i „na kiedy?”.

Pierwszy raz przyjechałem do Biegonic w okresie wakacji w 2014 roku. Oczarowały mnie od razu i z każdą wizytą w tym magicznym miejscu wzmacnia się mój zachwyt nad parafią i kościołem i wyczuwalnym w nich tchnieniem przeszłości.

Co najbardziej zaskoczyło Pana w czasie pracy?

Rzeczywiście, kilka zjawisk uderzyło mnie szczególnie. Jedno to bez wątpienia wspomniany wyżej „duch historii”, który w Biegonicach – dla mnie przynajmniej – jest bardzo wyczuwalny. To nie tylko związki parafii z sąsiednim klasztorem klarysek i wybitna rola księżnej Kingi, która jest fundatorką parafii. To także – co fascynujące – choćby możliwy do odtworzenia aż od początków XIV wieku poczet proboszczów parafii. To możliwość prześledzenia losów rodzin, w niektórych przypadkach zamieszkujących obszar parafii od XVII wieku. To wreszcie, co dla mnie jako tarnowianina jeszcze bardziej jest niezwykłe, wielkie podobieństwo parafii św. Wawrzyńca, jej środowiska lokalnego, czy najbliższej XX-wiecznej przeszłości, do mojej rodzinnej parafii w Tarnowie-Mościcach. Naprawdę, w wielu obszarach można je uznać wprost za bliźniacze.

Strony: 1 2



Parafia pw. św. Wawrzyńca
ul. Biegonicka 8, 33-300 Nowy Sącz
telefon: (18) 442 95 22
e-mail: kontakt@parafiabiegonice.pl